Trasa
wynosiła 10 kilometrów i prowadziła z placu Jana Pawła II przy kieleckiej
katedrze do rezerwatu leśnego Sufraganiec. W sumie pokonało ją 120 osób, w większości
byli to stali uczestniczy Rodzinnego Rajdu Pieszego. Po drodze modlili się w
kościele świętego Wojciecha, byli też przy obelisku upamiętniającym
koncentrację Armii Krajowej w ramach akcji „Burza”. O najważniejszych miejscach
na trasie rajdu opowiadał Ryszard Garus ze Stowarzyszenia Ziemia Świętokrzyska.
(Przed
wyruszeniem w trasę odbyła się modlitwa, którą poprowadził ksiądz biskup Marian
Florczyk. Obok ksiądz Krzysztof Banasik.)
-Pogoda
dopisała, można było spokojnie spacerować. Połączyliśmy elementy religijne,
historyczne, ważna była też integracja. Na zakończenie rajdu spotkaliśmy się
przy ognisku, jest atmosfera braterstwa. Widać, że uczestnicy rajdu są bardzo zadowoleni.
Mimo że niektórzy są już w podeszłym wieku, dzielnie znieśli trudy tej trasy,
już pytali o kolejną edycję. Trzeba organizować takie imprezy, żeby ludzie
mogli doświadczyć życzliwości i obdarować kogoś życzliwością, żeby mogli poznać
historię miasta, która jest piękna, chociaż momentami tragiczna. Ale wiadomo,
że historia jest matką życia. Jestem bardzo zadowolony i dziękuję za pomoc w
organizacji, szczególnie Miejskiemu Ośrodkowi Sportu i Rekreacji oraz naszej
policji - powiedział ksiądz biskup Marian Florczyk.
Nad
bezpieczeństwem na trasie rajdu czuwali policjanci z komendy wojewódzkiej i
miejskiej policji w Kielcach. -Przed rozpoczęciem rajdu rozdawaliśmy odblaski i
poradniki pieszych. Zapoznaliśmy uczestników z zasadami przemieszczania się.
Bardzo potrzebne są takie spotkania. Dla nas są większe możliwości dotarcia do
pieszych, bo jest tu większa grupa ludzi, a statystyki mówią, że prawie 50
procent wypadków jest z udziałem pieszych. Zawsze chętnie włączamy się w tego
typu akcje – mówiła Anna Zielińska-Brudek z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej
Policji w Kielcach.
Większość
uczestników rajdu po raz pierwszy była w rezerwacie leśnym Sufraganiec. -Ten
rajd jest też po to, żeby poznać nowe, ciekawe miejsca w Kielcach. Ludziom
bardzo się tu podoba. Mówi się – cudze chwalicie, swego nie znać. Sufraganiec
to bardzo ładny rezerwat, o czym możemy się teraz przekonać – mówił na mecie
rajdu ksiądz Krzysztof Banasik, zastępca dyrektora kieleckiego Caritas.
W rezerwacie Sufraganiec odbyło się wspólne
biesiadowanie przy ognisku. Były też konkursy, w których do wygrania były ciekawe
nagrody. Nie zabrakło też atrakcji dla najmłodszych uczestników rajdu,
przygotowanych przez Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Kielcach.
(Na
mecie rajdu w rezerwacie leśnym Sufraganiec odbyło się wspólne ognisko. )
Upominki
otrzymała najliczniejsza rodzina uczestnicząca w rajdzie - Ryszard Sadlik, jego
żona Jolanta i dwaj synowie - Miłosz i Krzysztof. -Nie byliśmy tylko na
pierwszej edycji tej imprezy, od drugiej regularnie bierzemy udział w rajdzie
pieszym. Bardzo fajna impreza. Jest miła, rodzinna atmosfera, poznaje się
ciekawe miejsca, bo muszę przyznać, że w rezerwacie Sufraganiec jesteśmy po raz
pierwszy - mówił Ryszard Sadlik.
(Upominki
od organizatorów otrzymała najliczniejsza rodzina, uczestnicząca w rajdzie -
Ryszard Sadlik, jego żona Jolanta i dwaj synowie - Miłosz i Krzysztof. Na
zdjęciu z biskupem Marianem Florczykiem.)
Wyróżniono
też Józefę Tuchowską i Antoniego Musiała, którzy, mimo że mają już ponad 80
lat, bez problemu pokonali trasę rajdu. Pani Józefa na zakończenie poprosiła
księdza biskupa Mariana Florczyka o specjalne błogosławieństwo.
(Wyróżniona
została też Józefa Tuchowska, jedna z najstarszych uczestniczek, która w dobrej
kondycji pokonała 10-kilometrową trasę.)
-Cieszymy
się, że Rodzinny Rajd Pieszy na trwałe wpisał się już do kalendarza naszych
imprez. Widać, że jest duże zapotrzebowanie na tego typu spotkania, integrujące
mieszkańców Kielc. Dziękujemy wszystkim, którzy pomogli nam w organizacji rajdu
- powiedziała Jadwiga Głowacka, kierownik działu Organizacji Imprez Sportowych Miejskiego Ośrodka
Sportu i Rekreacji w Kielcach.
W
organizacji rajdu pomogli policjanci z komendy wojewódzkiej i miejskiej policji
w Kielcach, świętokrzyscy przewodnicy na czele z Ryszardem Garusem,
Świętokrzyskie Centrum Onkologii, Sanepid oraz Orlęta Armii Krajowej.
Na
zakończenie uczestnicy rajdu gromkim „Dziękujemy, dziękujemy!” podziękowali
księdzu biskupowi Marianowi Florczykowi za udział w rajdzie. -Do zobaczenia za
rok, na piątej edycji rajdu - powiedział biskup pomocniczy diecezji kieleckiej,
pomysłodawca tej imprezy.
(Pamiątkowe
zdjęcie uczestników IV Rodzinnego Rajdu Pieszego na placu Jana Pawła II przy
kieleckiej katedrze. W sumie 10-kilometrowa trasę pokonało 120 osób.)
|