Start, meta i ceremonia dekoracji były na stadionie
lekkoatletycznym MOSiR. Wcześniej na naszym obiekcie rywalizowały dzieci - w
sumie w dwóch biegach wystartowało około 350 osób.
Fot. Patryk Ptak/sieBiega
Później odbył się bieg główny. Pięciokilometrową trasę najszybciej
pokonał Tomasz Iwan. Zwycięzca
podkreślił na mecie, że pierwsze miejsce cieszy, ale nie to jest najważniejsze.
– Chciałem pobiec, żeby wesprzeć Bartka. Była
wspaniała atmosfera, przyjemna trasa, pogoda dopisała. Cieszę się, że wziąłem
udział w tym wydarzeniu - powiedział Tomasz Iwan.
Wśród startujących byli Bartek Orzechowski i jego rodzice - Karolina i
Damian.
-Było fantastycznie. Piękne chwile, dużo wzruszeń,
spotkań z ludźmi. Czy nie żal, że to ostatnia edycja? Są różne emocje. Jest
trochę smutku, ale i radość z tego co udało nam się osiągnąć do tej pory.
Pewien rozdział w naszej historii się zamyka, a teraz Bartek będzie pisał
kolejny rozdział w amp futbolu, bo radzi w nim sobie bardzo dobrze - powiedział na mecie mocno wzruszony Damian
Orzechowski, tata Bartka.

Fot. Patryk Ptak/sieBiega
Bartek
Orzechowski z
Suchedniowa to dziś już młody, silny chłopak, który od urodzenia mierzy się z
brakiem lewej stopy. Mimo to nie zatrzymuje się ani na chwilę – jeździ na
rowerze, chodzi po górach, trenuje amp futbol, jest powoływany do reprezentacji
Polski i pokazuje, że ograniczenia istnieją głównie w naszych
głowach. Całkowity dochód ostatniej, czternastej edycji biegu Piątka dla
Bartka zostanie przekazany Fundacji „Nasz Maraton”, która wspiera Bartka.
Środki zostaną przeznaczone na protezy, rehabilitację oraz niezbędne
akcesoria.
|