Industria Kielce - OTP Bank Pick Szeged 32:32 (17:19)
Industria: Ferlin, Morawski -
Olejniczak 1, Sićko 8, A. Dujszebajew 2, Kounkoud, Maqueda 3, Moryto 2, D.
Dujszebajew 4, Karaliok 2, Vlah, Monar 1, Jarosiewicz 3, Nahi 6, Rogulski,
Jędraszczyk.
Pick: Mikler, Thulin – Jelinić 4, Bodo 2, Maczkowszek,
Smarason 4, Kukić 6, Fazekas, Garciandia 3, Rod 2, Nikolić, Sostarić 5,
Szilagyi 2, Banhidi 2, Kałarasz, Toto 2.
Mecz obejrzał komplet
kibiców, w Hali Legionów panowała wspaniałą atmosfera. Niestety, podopiecznym
Talanta Dujszebajewa nie udało się awansować do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. O
końcowym wyniku zdecydowała końcówka pojedynku. Wówczas przytrafiły się złe
wybory rzutowe i złe rozwiązania w ofensywie. Goście wykorzystali ten przestój
i zmniejszyli stratę za sprawą trzech trafień Bodo’a i Smarasona, a wynik na
32:32 ustalił Jelinić.
Fot. Industria Kielce
Remis 32:32 oznacza,
że OTP Bank Pick Szeged awansował do ćwierćfinału, w którym zmierzy się z SC
Magdeburgiem.
-
Mieliśmy wszystko w naszych rękach. Wygrywamy czterema bramkami i mamy piłkę…
Nie wytrzymaliśmy mentalnie tej sytuacji. Wszyscy widzieliśmy co wydarzyło się
w ostatnich minutach… W Szeged zdobyliśmy 23 bramki, w Kielcach 32. To jest
różnica - chodzi o zdobywanie goli na wyjeździe i ułatwianie sobie życia u siebie.
Zespół pokazał walkę i charakter, ale niestety nie awansowaliśmy dalej -
powiedział po meczu Talant Dujszebajew, trener Industrii Kielce.
Fot. Industria Kielce
-
To był wyjątkowo trudny dwumecz, a Industria Kielce u siebie to kapitalny
zespół. W tej hali gra się wyjątkowo ciężko. Przed tym meczem wiedzieliśmy, że
gdy doprowadzimy do sytuacji, że wynik będzie na styku na około dziesięć minut
przed końcem, to spróbujemy wykorzystać swoją szansę. Jestem bardzo dumny z
zespołu, że zachowali spokój, bo w drugiej połowie sytuacja dla nas bardzo się
skomplikowała. Industria złapała rytm, kibice świetnie pomagali, więc jestem
bardzo szczęśliwy - podsumował spotkanie Michael Apelgren, trener OTP Bank Pick
Szeged.
|