Industria
Kielce - Chrobry Głogów 37:25 (17:12)
Industria: Morawski 1,
Cordalija - Jędraszczyk 3, Olejniczak, Sićko 4, Kounkoud 4, Maqueda 2,
Latosiński 2, Karaliok 4, Vlah 4, Rogulski, Monar 3, Jarosiewicz 6, Nahi 4.
KGHM Chrobry: Stachera,
Dereviankin - Skiba 4, Kasumović 4, Mosiołek 3, Pavlovskyi 3, Styrcz 3, Adamski
2, Żyszkiewicz 2, Paterek 2, Orpik 1, Grabowski 1, Kosznik, Dadej.
Nie
był to najlepszy mecz Industrii, ale wygrana nawet przez moment nie była
zagrożona. Podopieczni Talanta Dujszebajewa ostatecznie wygrali
37:25. Teraz w rozgrywkach Orlen Superligi nastąpi dwutygodniowa
reprezentacyjna przerwa. Kolejne spotkanie Industria rozegra w czwartek, 2
kwietnia, w pierwszym meczu o ćwierćfinał Ligi Mistrzów zmierzy się na
wyjeździe z OTP Bank-Pick Szeged.
Fot. Industria Kielce
-
Przed meczem każdy dopisywał nam trzy punkty za zwycięstwo, ale trzeba je było
wyszarpać. Spotkanie na pewno nie było zbyt intensywne. W ostatnich meczach na
pewno byliśmy dynamiczniejsi, teraz widać już to zmęczenie w zawodnikach. W
lutym weszliśmy na bardzo wysokie obroty, w tym roku nie przegraliśmy meczu, bo
nawet w Płocku w regulaminowym czasie był remis. Ten okres kosztował nas wiele
energii, ale dzisiaj nie przeszkodziło nam to wykonać zadania. Mieliśmy w
niedzielę lepsze i gorsze momenty. Lepsza była druga połowa niż pierwsza,
zagraliśmy bardziej dynamicznie w obronie, wyprowadziliśmy kilka kontrataków i
utrzymywać bezpieczną przewagę. Teraz przed częścią zawodników czas na
zgrupowanie reprezentacji, a dla tych, którzy zostają w klubie moment
odpoczynku i leczenie mikrourazów - mówił po spotkaniu Krzysztof Lijewski, drugi trener
Industrii Kielce.
Fot. Industria Kielce
- Prawdopodobnie mam zerwane więzadło, ból był duży i palec nie
wyglądał dobrze. Jutro przejdę szczegółowe badania. W trakcie przerwy
reprezentacyjnej będę miał czas, by ją leczyć. Na szczęście to palec lewej
ręki, zrobię wszystko, by być gotowym na mecz z OTP Bank Pick Szeged.
Najważniejsze, że dzisiaj udało się spokojnie wygrać. Za nami maraton meczowy i
baterie były trochę rozładowane. Osiągnęliśmy nasz cel w Lidze Mistrzów, teraz
ci, którzy nie pojadą na kadrę będą mieć czas, by odbudować się fizycznie -
mówił po spotkaniu Szymon Sićko, rozgrywający Industrii Kielce.
Fot. Industria Kielce
Przy
okazji niedzielnego spotkania w Hali Legionów fundacja DMKS we współpracy z ORLEN
Superligą zorganizowała zapisy do bazy potencjalnych dawców szpiku. Chętni
kibice przy pomocy wolontariuszy wypełniali formularz oraz pobrany był od nich
wymaz z wewnętrznej strony policzka. Zarejestrowana osoba trafi następnie do
międzynarodowej bazy dawców i może w przyszłości zostać dopasowana do pacjenta
chorego na białaczkę lub inne nowotwory krwi, dla którego przeszczep szpiku
jest często jedyną szansą na życie. Co więcej, symbolicznego pierwszego podania
w meczu dokonał Tymek Gołębiowski, realny dawca szpiku, który zdecydował się
podzielić swoim szpikiem z potrzebującą osobą.
|