Industria Kielce - Rebud KPR Ostrovia Ostrów
Wielkopolski 37:30 (18:15)
Industria
Kielce: Morawski 4/19, Cordalija 3/18 - Jarosiewicz 6,
Vlah 5, Olejniczak 5, Sićko 5, Monar 4, Karalek 3, Kounkoud 3, Nahi 2, Moryto
1, Latosiński 1, Jędraszczyk 1, Rogulski 1.
Rebud
KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski: Ligarzewski 5/27,
Zimny 2/12, Krekora 1/6 - Gavashelishvili 5, Frankowski 4, Smolikau 4, Adamski
4, Kamyszek 4, Chojnacki 3, Wojciechowski 3, Urbaniak 2, Marciniak 1, Misiejuk,
Gajek, Szpera, Krok.
Fot. Industria Kielce
Mecz 22. kolejki Orlen Superligi pomiędzy Industrią
Kielce a Rebudem KPR Ostrovią przypadł na 8 marca i dlatego był dedykowany
kobietom. Panie wyprowadziły na parkiet zawodników obu zespołów, a
mężczyźni nagrywali życzenia w formie wideo, które były publikowane na
telebimie. Co więcej, mecz sędziowały kobiety - Sylwia Bartkowiak oraz Weronika
Łakomy. Symbolicznego pierwszego podania dokonała Ilona Walczuk, zapaśniczka
Znicza Chęciny, a nagrodę MVP wręczyła Izabela Buszewicz, członek zarządu ŚGP
Industria.
- Spodziewaliśmy
się ciężkiego meczu. Ostrovia to naprawdę dobra drużyna, która okrzepła już w
naszej lidze, w tym sezonie grała z bardzo dobrymi zespołami w EHF Lidze
Europejskiej i dzięki temu też się wiele nauczyli. Dzisiaj pokazali, że mogą
być równym przeciwnikiem dla każdego. Dzisiaj przeciwnicy grali bardzo dojrzale
w ataku, a w obronie po prostu się “bili”. Nie mogliśmy wyprowadzać
kontrataków, bo nasza obrona na początku spotkania nie była tak agresywna, jak
byśmy tego oczekiwali, dlatego mecz był wyrównany. Cieszy skuteczność z rzutów
karnych, bo to ważne również w kontekście najbliższych meczów. W drugiej
połowie poprawiliśmy grę w defensywie, przeciwnicy popełniali błędy i my to
wykorzystywaliśmy. Przewaga była może nieduża, ale bezpieczna by ten mecz
kontrolować - powiedział Krzysztof Lijewski, drugi trener Industrii Kielce.
|